|
|
|
|
Nielegalne zatrudnianie cudzoziemców tematem konferencji „Zapobieganie nielegalnemu zatrudnieniu cudzoziemców w Polsce” było 11 maja br. tematem konferencji na Uniwersytecie Warszawskim. Zorganizowały ją Państwowa Inspekcja Pracy, Instytut Polityki Społecznej UW i Ambasada Republiki Francuskiej. Celem konferencji było zapoczątkowanie debaty społecznej na temat zjawiska coraz częstszego wyzyskiwania przez pracodawców zatrudnianych nielegalnie cudzoziemców - jako nowego problemu społecznego, który w ostatnim czasie ujawnił się w naszym kraju.
Spotkanie zostało zorganizowane pod patronatem Rady Ochrony Pracy przy Sejmie. Jej wiceprzewodnicząca prof. Danuta Koradecka podkreśliła, że świadczy to o dużym znaczeniu, jakie przywiązuje parlament do rozwiązywania problemów związanych z tematyką konferencji.
Zwróciła uwagę, iż w roku ubiegłym stwierdzono w Polsce blisko dwukrotnie więcej przypadków nielegalnego zatrudnienia cudzoziemców niż w roku poprzednim. Można z tego wyciągnąć wniosek o rosnącej skali problemu. Ta niepokojąca dynamika zjawiska powoduje, że trzeba się jemu bliżej przyjrzeć. Tym bardziej, że wielu rodaków zna problem wyjazdu na obczyznę w poszukiwaniu pracy z własnego doświadczenia. Zdaniem prof. Danuty Koradeckiej, mamy więc jako społeczeństwo pewien dług moralny wobec innych nacji i powinniśmy pomóc ludziom, którzy szukają u nas lepszego życia, zapewniając im godne i sprawiedliwe warunki pracy.
Tadeusz Jan Zając, główny inspektor pracy przypomniał, że niedługo miną 3 lata od chwili, gdy Państwowa Inspekcja Pracy przejęła zadania polegające na sprawowaniu kontroli legalności zatrudnienia, w tym również legalności zatrudnienia cudzoziemców. Te nowe zadania przyszło jej realizować w niełatwych warunkach nasilającego się zjawiska nielegalnego zatrudniania cudzoziemców, a zwłaszcza coraz częstszego i coraz bardziej drastycznego naruszania ich praw pracowniczych. Wielu obcokrajowcom nie są wypłacane wynagrodzenia za pracę, każe im się pracować z pogwałceniem norm czasu pracy, nie są zgłaszani do ubezpieczeń społecznych ani objęci ubezpieczeniem zdrowotnym, nie mają umów na piśmie, są zakwaterowani w warunkach urągających godności człowieka. Państwowa Inspekcja Pracy już podjęła próbę wypracowania rozwiązań organizacyjnych, które mają na celu poprawę efektywności kontroli legalności zatrudnienia cudzoziemców oraz skuteczności egzekwowania poszanowania prawa wobec tej grupy pracowników. Z początkiem 2009 r. we wszystkich okręgowych inspektoratach pracy utworzono specjalistyczne sekcje legalności zatrudnienia. Położono duży nacisk na właściwe typowanie podmiotów do kontroli, oparte na stałym monitoringu nielegalnego rynku pracy. Inspekcja pracy zacieśniła też współpracę ze Strażą Graniczną – jej najbliższym, kluczowym i naturalnym partnerem przy realizacji kontroli legalności zatrudnienia cudzoziemców. Zmiany te miały istotny wpływ na zwiększenie efektywności działań kontrolnych.
Jak poinformował Tadeusz Jan Zając, w ubiegłym roku inspektorzy pracy przeprowadzili 1,7 tys. kontroli, podczas których badali legalność zatrudnienia i wykonywania pracy przez ponad 10,3 tys. cudzoziemców. Naruszenia prawa stwierdzono w 43 proc. podmiotów poddanych kontroli, przy czym nielegalne wykonywanie pracy przez cudzoziemców ujawniono w blisko 13 proc. skontrolowanych zakładów. Najczęściej spotykanym uchybieniem w zakresie legalności zatrudnienia cudzoziemców był brak wymaganego zezwolenia na pracę – stwierdzony w co piątym podmiocie kontrolowanym w tej kwestii. Wiele przypadków nielegalnego zatrudnienia cudzoziemców wiązało się także z wykonywaniem pracy na innym stanowisku lub na innych warunkach niż określone w zezwoleniu na pracę oraz z brakiem wymaganych dokumentów legalizujących pobyt cudzoziemca na terytorium RP w formie uprawniającej do podjęcia pracy. Ogółem wykazano nielegalną pracę obywateli 36 państw. Największą grupę stanowili cudzoziemcy pochodzący z państw byłego Związku Radzieckiego, głównie Ukrainy oraz obywatele krajów dalekowschodnich, zwłaszcza Chin i Wietnamu. Ponadto w 2009 r. na polskim rynku pracy pojawili się nielegalnie zatrudnieni cudzoziemcy z krajów, które nie występowały w statystykach z lat poprzednich, m.in. obywatele Filipin, Tajlandii i Nepalu. Dziedziny gospodarki, w których – według ustaleń inspektorów pracy – wystąpiło największe nasilenie nielegalnej pracy cudzoziemców to: przetwórstwo przemysłowe, budownictwo, a także handel i naprawy. Kontrole legalności zatrudniania cudzoziemców doprowadziły do ujawnienia 656 wykroczeń. W stosunku do sprawców wykroczeń inspektorzy pracy nałożyli grzywny w drodze 54 mandatów karnych, skierowali 335 wniosków o ukaranie do sądów, zastosowali 123 środki oddziaływania wychowawczego. W 32 przypadkach skierowali do prokuratury zawiadomienia dotyczące 46 czynów noszących znamiona przestępstwa.
Na konferencji przedstawiono opracowany w Instytucie Polityki Społecznej UW raport, ukazujący jak problem nielegalnego zatrudnienia wygląda w innych krajach. I tak w Niemczech z szacunkowych danych wynika, że nielegalnie zatrudnieni cudzoziemcy stanowią 10-13 proc. wszystkich osób pracujących „na czarno” - w 2009 r. było ich blisko 970 tys. Wyspecjalizowane służby kontrolne odnotowują w ostatnich latach coraz większą liczbę pracodawców, którym udaje się udowodnić nielegalne zatrudnianie siły roboczej. W Wielkiej Brytanii szacunki mówią o ok. 500 tys. nielegalnie zatrudnionych cudzoziemcach. We Włoszech liczba ta wynosi od 300 tys. do 1,5 mln osób.
Jak stwierdził podczas konferencji Philippe Garabiol z francuskiego Ministerstwa Imigracji, Integracji, Tożsamości Narodowej i Solidarnego Rozwoju, w kraju nad Sekwaną nielegalne zatrudnienie cudzoziemców przedstawia wysoki koszt społeczny, oceniany na ok. 6 mld euro rocznie. To straty z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne, podatki itp. Zdaniem francuskiego gościa, obok pieniędzy, niemniej ważna w aspekcie walki z nielegalnym zatrudnieniem jest kwestia etyczna wywodząca się z tradycji republikańskiej: nie należy przyjmować warunków pracy, które są nie do przyjęcia. Praca nieludzka, niewolnicza nie może mieć miejsca. Praca nielegalna to praktyka która fałszuje konkurencję i rynek - walka z nią oznacza więc przestrzeganie wolnej konkurencji i wolnego rynku. Philippe Garabiol poinformował, że we Francji, podobnie jak w innych krajach UE, na nieuczciwych pracodawców zatrudniających „na czarno” cudzoziemców nakładane są kary, ale to nie jest jedyny rodzaj sankcji. Firmy, które zatrudniają nielegalnie, muszą się liczyć z pozbawieniem prawa do uczestniczenia w zamówieniach publicznych, a nawet z czasowym zamknięciem. W odniesieniu do sytuacji w Polsce podczas konferencji podkreślono, że same organy kontrolne nie są w stanie rozwiązać problemu. Wszelka intensyfikacja działań kontrolnych nie przyniesie bowiem takich rezultatów, jak stworzenie systemu właściwie dobranych mechanizmów legislacyjnych, ekonomicznych, socjalnych czy fiskalnych, które by skutecznie przeciwdziałały nielegalnemu zatrudnieniu. Podstawową rolę powinna tu odgrywać jasno zarysowana polityka państwa w kwestii zwalczania nielegalnej pracy i ograniczania szarej strefy. Zwrócono przy tym uwagę na dodatkową trudność przy ujawnianiu procederu. Ani pracownikowi, ani pracodawcy generalnie nie zależy na powiadomieniu organów państwowych, że zatrudnienie ma charakter nielegalny. Pracodawca nie chce ponosić konsekwencji łamania prawa, a pracownik cieszy się, że w ogóle ma pracę. Nie chce pracować tylko 8 godz. dziennie. Tłumaczy, że przyjechał do nas zarobić jak najwięcej, gdyż ma duże zobowiązania finansowe wobec pośredników, którzy umożliwili mu przyjazd i pracę w Polsce, a także chce stosownie wyposażyć rodzinę w ojczyźnie. W obradach uczestniczyli zastępcy głównego inspektora pracy dr Marian Liwo i Anna Tomczyk oraz Jarosław Leśniewski, dyrektor Departamentu Legalności Zatrudnienia i Małgorzata Kwiatkowska, dyrektor Departamentu Współpracy z Parlamentem i Partnerami Społecznymi GIP.
|
Wiadomości | Prewencja | Okręgowe Inspektoraty Pracy | Informacje dla pracowników obcokrajowców | Kontakt | Linki | BIP |
Strona zoptymalizowana do IE 8.0 | © Państwowa Inspekcja Pracy 2010