Informacje 2010 r.


Śmierć w lesie nad jeziorem

Na krawędzi…

„Pusty” rejestr wypadków przy pracy

Do sądu za młodocianego z betoniarką

Śliska pijalnia

Ustny kontrakt bez podatku

Kawiarnia pod kontrolą

Nie wszystko złoto, co u jubilera

Niebezpieczna chemia w mięsnym

Ponad trzy metry ryzyka

Niebezpiecznie wśród kierowców

Inspektorzy w walce z rakiem

W pizzerii bez umowy

Szlifierką w beczkę po paliwie

Ormianie zatrudnieni na czarno

Rajd wózkiem jezdniowym

Za dużo godzin nadliczbowych

Wyrok za poświadczenie nieprawdy

Śmiertelne uderzenie gałęzią

Niebezpieczny wykop

Nieprawidłowości przy produkcji mięsa

Precedensowy wyrok w sprawie kontroli

Niebezpieczna praca „na próbę”

Ładne kwiatki!

Ocieplanie bez umowy i pieniędzy

Rekontrola z wyrokiem

Śmiertelny upadek z rusztowania

Pieniądze za darmo

Nocą „na czarno”

Zawieszony na łańcuchach

Firma jak po spaleniu

Kierowcy po czasie

Inspekcja podniosła temperaturę

Podwójna ewidencja czasu pracy 

Pracował, a nie zarabiał?

„Golenie” fryzjerki

„Pokontrolna recydywa”

Bez zabezpieczeń i poza przepisami

Zimno w kulturze

Gdy inspektor spojrzał w okno…

Zagrożenia w garbarniach

Mopy do sprzątania

Słuszne roszczenia Mołdawian

Maksymalny mandat dla stolarni

Świąteczne umowy wbrew prawu

Milionowe zaległości

Niebezpieczne miksokrety

Zaniżone składki i dobrowolna kara

Tragiczny finał łamania norm

Ukraińcy sortowali na czarno

Na dachu pod wpływem alkoholu

„Swoboda umów” w hipermarkecie

Ochroniarze bez ochrony w pracy

 

 
 

 

 

2009 2008

Śmierć w lesie nad jeziorem

W połowie maja br. inspektor pracy OIP Olsztyn, w wyniku ustaleń dot. śmiertelnego wypadku przy pracy, skierował do prokuratury rejonowej zawiadomienie o popełnieniu przez dyrektora gospodarstwa rolnego przestępstwa określonego w art. 220 §1, w zbiegu z art. 155 kodeksu karnego, polegającego na narażeniu pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Dyrektor, w opinii inspektora pracy, nie dopełnił obowiązku zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy podczas wykonywania prac związanych z wycinką drzew, ponieważ dopuścił do nich pracownika bez uprzedniego poddania go instruktażowi stanowiskowemu w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy oraz bez wymaganych uprawnień kwalifikacyjnych do obsługi mechanicznej piły łańcuchowej.

W dniu wypadku 54. letni poszkodowany, zgodnie z poleceniem dyrektora gospodarstwa, miał ścinać drzewa w lesie w pobliżu jeziora. Zadaniem pozostałych trzech członków ekipy było odcinanie gałęzi zwalonych drzew i wyciąganie drewna na plac składowy. Do wypadku doszło podczas ścinania drugiego drzewa, które rosło na niebezpiecznym terenie, na stoku wzgórza i miało blisko 17 m wysokości. Koledzy zgodnie zeznali, że odradzali ścinanie tego drzewa ze względu na usytuowanie terenu. Poszkodowany jednak wskazał kierunek upadku drzewa i nakazał im odejście na bezpieczną odległość.

Członkowie ekipy nie widzieli momentu wypadku, gdyż poszkodowany znajdował się poniżej krawędzi terenu, na uskoku w kierunku jeziora. Słyszeli tylko jego krzyk, że spuszcza drzewo. Wprawdzie upadło ono w innym kierunku niż się spodziewali, ale ponieważ słyszeli wciąż pracującą piłę swojego kolegi, uznali, że po prostu wybiera kolejne drzewo. Wobec tego przystąpili do swoich zajęć. Dopiero po kwadransie, kiedy nadal nie mieli kontaktu z pilarzem, postanowili sprawdzić, co się dzieje. Mężczyzna leżał na boku, z twarzą skierowaną w stronę pnia pozostałego po ściętym drzewie, w odległości ok. 5 m. Obok niego leżała włączona piła. Pracownicy nie wyczuli tętna, a więc chcieli reanimować kolegę, lecz okazało się, że klatka piersiowa jest miękka, co mogło oznaczać połamane żebra. Wezwany lekarz pogotowia stwierdził zgon w wyniku doznanych obrażeń wewnętrznych.

Inspektor pracy ustalił, że główną przyczyną wypadku było niedostateczne przygotowanie zawodowe pracownika, tzn.: brak zaświadczenia potwierdzającego fakt ukończenia szkolenia uprawniającego poszkodowanego do pracy z użyciem pilarki, co mogło mieć wpływ na jego prawdopodobne, niewłaściwe zachowanie podczas ścinania drzewa i zastosowanie nieprawidłowej techniki w trudnym, nierównym terenie. Ponadto poszkodowany nie był wyposażony w środki ochrony indywidualnej do pracy przy ścince drzew – nie miał hełmu ochronnego z przyłbicą, rękawic, ochrony słuchu ani spodni z wkładką przeciwprzecięciową.

Na podstawie zeznań świadków i prób odtworzenia zdarzenia, inspektor ustalił, że poszkodowany popełnił błąd przy nakładaniu rzazów, co doprowadziło do odbicia pnia, który uderzył poszkodowanego w klatkę piersiową w chwili, gdy ten chciał odejść na bezpieczną odległość. W związku z nieprawidłowościami stwierdzonymi w wyniku kontroli (nieodpowiednie przeszkolenie i wyposażenie poszkodowanego w środki ochrony indywidualnej), inspektor pracy, poza skierowaniem zawiadomienia do prokuratury, zastosował wobec pracodawcy – dyrektora zakładu mandat karny.

Wiadomości | Prewencja | Okręgowe Inspektoraty Pracy | Informacje dla pracowników obcokrajowców | Kontakt | Linki | BIP |

Strona zoptymalizowana do IE 8.0  |  © Państwowa Inspekcja Pracy 2010